loading

Wyszukiwarka: Przewodników, Instruktorów, Pilotów wycieczek

(np: Warszawa, Karkonosze, Tatry)

Ostatnio zarejestrowali się:

Lucyna Jakubowska
BiuroPodróży Ramis-Bort
Rafał Jurke
OrganizacjaTurystyczna SzlakPiastowski
1323 km przygody na stopa w 16 dni po P?nocnej Norwegii z Tromso do Trondheim. Dwch dwudziestolatkw z dwoma dwudziestotrzy kilogramowymi plecakami wypchanymi jedzeniem. Jeden namiot, dwie karimaty, dwa ?piwory. Mapa. Tyle wystarczy do pe?ni szcz??cia.

Rok temu w lipcu uczestniczy?em w wycieczce pewnegotouroperatorado Skandynawii. Norwegia, Szwecja i Finlandia, ale g?wnie z nastawieniem na Norwegi? i zdobycie Przyl?dka P?nocy. Nordkapp zdoby?em 09.07.11 r. Podczas tej wycieczki zakocha?em si? w Norwegii, w pi?knych fjordach otoczonych zjawiskowymi grami z o?nie?onymi szczytami, w przyrodzie, ktra stanowi to?samo?? Norwegii i z ktr? uto?samiaj? si? Norwegowie. Postanowi?em ?e na pewno jeszcze odwiedz? ten zapieraj?cy dech w piersiach kraj.

Jak si? okaza?o okazja nadarzy?a si? ju? niebawem. W kwietniu tego roku podj?li?my razem z koleg? Filipem decyzj? o tym, aby wyjecha? gdzie? wsplnie jak najta?szym kosztem, najlepiej na stopa i pod namiot. Paradoksalnie pad?o na Norwegi?, cho? wcale tanim krajem nie jest. Ba! To jeden z najdro?szych krajw w Europie, zw?aszcza dla Polakw. Dlaczego wi?c sta? si? naszym celem? Przede wszystkim dlatego, ?e obowi?zuje tam prawo "Allemannsretten", ktre polega na tym ?eby ludzie ?yli w zgodzie z natur?. Chodzi tu o dbanie o ?rodowisko naturalne, ale tak?e daje mo?liwo?? swobodnego korzystania z darw natury. Mo?na wi?c przemierza? Norwegi? nieoznakowanymi szlakami (nie istnieje co? takiego jak "nie wolno depta? trawnikw") i co najwa?niejsze mo?na rozbija? namiot "na dziko". Gdziekolwiek si? znajdziemy na ?onie natury mamy prawo si? rozbi?, byleby zachowa? odleg?o?? 150 m od zabudowa? i nie naruszy? czyjej? prywatno?ci (pola, tereny uprawne), chyba ?e dostaniemy zgod? od w?a?ciciela. Jeszcze jedna rzecz: w jednym miejscu mo?na biwakowa? max. 3 dni. Oczywi?cie wsz?dzie jeste?my zobowi?zani do szanowania natury, zostawiania po sobie takiego porz?dku, jaki zastali?my.
Drugim powodem dlaczego akurat wybrali?my Norwegi? by? fakt, ?e lataj? tam z Polski tanie linie. Bilety rezerwowali?my ju? w kwietniu, a podr? planowali?my na pierwsz? po?ow? sierpnia, wi?c by?o naprawd? tanio. Mniej wi?cej 1/3 ceny biletu to by?y baga?e. Nie mogli?my si? ograniczy? tylko do baga?u podr?cznego, gdy? musieli?my zabra? ze sob? nie tylko namiot, ?piwr, karimat?, ciuchy, kurtki itp, ale tak?e tyle jedzenia ile si?. Zdawali?my sobie spraw?, ?e na miejscu wcale nie b?dzie tanio. Chocia? jak si? p?niej okaza?o, mo?na by?o znale?? w supermarketach naprawd? tanie produkty spo?ywcze, nawet jak na Polsk? kiesze?.

Z dniem ostatnim lipca 2012 mieli?my wykupiony lot z Poznania do Oslo Sandefjord Torp. Jest to lotnisko po?o?one 120 km na po?udnie od Oslo, na ktre przylatuj? tanie lnie lotnicze. Na miejscu mogli?my wsi??? w "PKS Oslo"(za 170 NOK), do polskiego kierowcy, ale my woleli?my sprbowa? z?apa? stopa. W ko?cu z takim zamiarem tu przyjechali?my! Po kilkunastu minutach uda?o si?. Zatrzyma? si? Polak, ktry przylecia? z nami tym samym samolotem i zabra? nas do centrum Oslo.
Nast?pnego dnia w godzinach porannych mieli?my kolejny lot z Olso Gardermoen do Tromso, wi?c ca?y wieczr sp?dzili?my na zwiedzaniu Oslo, a oko?o p?nocy wsiedli?my w SAS Flybuss (za 80 NOK), ktry zabra? nas z Oslo bussterminal na lotnisko Gardermoen. Noc sp?dzili?my na lotnisku, a nast?pnego dnia w po?udnie byli?my ju? w Tromso. By? 01.08.

W Tromso pierwsz? rzecz? jak? zrobili?my by?o znalezienie sklepu "XXL" co? jak nasz "Go Sport" tylko ?e na szersz? skal?. Kupili?my tam dwa kartusze z gazem o pojemno?ci 240 g ka?dy (po 60 NOK). Wed?ug sprzedawcy jeden mia? wystarczy? na 4 godz ci?g?ego grzania. Faktycznie wystarczy?o nam gazu na ca?e dwa tygodnie, a nie oszcz?dzali?my go ani troch?. Jak si? p?niej okaza?o taki kartusz mo?na spokojnie dosta? na ka?dej stacji benzynowej (o ile akurat nie zabraknie). Palnik kupili?my w Polsce (ok 180 z?), ma?y i lekki, jakie? 200 g. Gazu nie mogli?my przewie?? samolotem ze wzgl?dw bezpiecze?stwa.

Wybr by? trafny. Nie do?? ?e mogli?my sobie zrobi? gor?ca herbat?, to u?ywali?my kuchenki do gotowania makaronu, czy po prostu wrz?tku do jedzenia instant. A mieli?my tego sporo, m.inn: mleczny ry?, ki?le, kasza manna, budy?, spaghetti knor, ziemniaki puree z cebulk? (oczywi?cie sam proszek, opakowanie zajmowa?o zdecydowanie za du?o miejsca), makaron instant, kuskus, sosy instant. Ponadto zabrali?my kilka opakowa? kabanosw, suszone mi?so "beef jerky" w?asnej produkcji, czekolady, rodzynki, suszon? ?urawin?, morele, wafle ry?owe, pieczywo wasa, chleb itp.
Mimo naszych stara? jedzenia i tak nam nie starczy?o. W 10 dniu musieli?my uda? si? na zakupy. Najlepsze w tym celu s? supermarkety: REMA 1000, Rimi, Coop, Kiwi. Mo?na tam znale?? naprawd? tanie produkty, jak np. chleb za 6-12 Nok, 1 kg makaronu za 8 NOK, sos do makaronu 600 g za 5 NOK, mas?o 12 Nok, 1 kg musli za 12 NOK, 1 l mleka za 12 NOK, 1 kg marmolady za 15 NOK, parwki 900 g za 18 NOK. Poza tym jak ma si? troch? bardziej zasobny bud?et mo?na sobie pozwoli? na takie rarytasy jak: w?dzony ?oso? norweski za 130 NOK/kg, krewetki 400 g za 30 NOK, kawior 100 g 13 NOK. Coca-cola 1,5 l 20 NOK, woda 1,5 l 10 Nok, piwo 0,5 l 30 NOK.
Na naszej kuchence dusili?my krewetki na ma?le z czosnkiem. Gor?co polecam! Po 2 tyg jedzenia prawie wy??cznie w?glowodorw by?a to naprawd? wy?mienita odmiana.

UWAGA! W supermarketach mo?na kupi? z alkoholu tylko piwo, tudzie? wdk?/wiskhy ale o pojemno?ci 40 ml. Ale mo?na to zrobi? tylko do godziny 20.00. P?niej prawo zabrania sprzeda?y alkoholu. Chc?c kupi? jaki? mocniejszy trunek, chocia?by wino, trzeba uda? si? do specjalnego sklepu "Alko shop", ktre s? czynne tylko w niektre dni tygodnia i w wyznaczonych godzinach (wydaje mi si? ?e chyba do 16/17). Oczywi?cie nie musz? chyba wspomina?, ?e alkohol jest niesamowicie drogi. Czteropak piwa w supermarkecie 100 NOK, a 40 ml wdki 30 NOK.

Wracaj?c do tematu, w Tromso odwiedzili?my informacj? turystyczn?, gdzie kupili?my map? okolicy w skali 1:50 000 za 150 NOK i wyruszyli?my w gry. Najpierw z?apali?my stopa do Tonsvik, sk?d zaczyna? si? oznaczony szlak do pierwszej hytte na naszym szlaku. Hytte s? to takie jakby domki/schroniska przygotowane pod turystw, usytuowane najcz??ciej przy grskich szlakach. S? one z regu?y przeznaczone dla kilku-kilkunastu osb. Niektre s? zamkni?te na klucz, ktry trzeba odebra? gdzie? w mie?cie po uiszczeniu odpowiedniej op?aty, jednak te nasze by?y zamkni?te tylko na zasuw? przed wiatrem i zwierz?tami. Mo?na wcze?niej nie planowa? hytte na swoim szlaku, lecz po prostu przyj?? i si? rozgo?ci? (o ile nikogo nie zastaniemy w ?rodku lub miejsca starczy dla obydwu), napali? w kominku, skorzysta? z gazu i zagotowa? straw?, posiedzie? przy ?wiecach i sp?dzi? noc w ??ku.
Za te wszystkie dogodno?ci nale?a?oby zap?aci?. Cennik wywieszony w hytte wygl?da? nast?puj?co: doro?li 240 NOK, m?odzie? 120 NOK, chyba ?e by?o si? cz?onkiem towarzystwa turystycznego w Norwegii, to wtedy doro?li 120 NOK, m?odzie? 60 NOK. Za dzieci do 13 roku ?ycia by?a jeszcze ni?sza stawka, chyba 30 NOK. Zap?aci? mo?na by?o na kilka sposobw: albo w biurze w mie?cie, albo przelewem na konto przed lub po odwiedzinach w hytte, b?d? te? po prostu umie?ci? nale?no?? w ma?ej kopercie i wrzuci? do skrzynki, ktra by?a przymocowana w domku na sta?e.
Hytte nie mia?o pr?du. By? wychodek, najcz??ciej w osobnym "budynku", ktry spe?nia? te? funkcj? magazynku na drewno itp. Nie by?o te? bie??cej wody z kranu. Jednak by?a "bie??ca" woda z potoku, ktry znajdowa? si? najcz??ciej w okolicy domku. Mo?na czerpa? krystalicznie czyst? wod?, czy te? wzi?? k?piel (zaznaczam ?e woda ma gdzie? 5-6 stopni C), co cz?sto czynili?my. Raz tylko b?d?c w hytte w okolicy lodowca Svartisen nie by?o w okolicy strumienia, dlatego musieli?my topi? ?nieg, aby napi? si? herbaty. Ale ?nieg by? bardzo, bardzo czysty, tak?e bez obaw. Przez ponad 2 tyg pili?my wod? ze strumieni, wartkich rzek, z kranw na stacjach benzynowych, gdy? nadaje si? ona do picia i nie mieli?my ?adnych problemw zdrowotnych. Tylko raz musieli?my kupi? wod? 1,5 l za 30 NOK, ale to dlatego ?eby zyska? butelk?, ktr? p?niej mo?na by nape?nia? wod?.

W grach w okolicy Troms sp?dzili?my 3 dni. Na szlaku spotkali?my w sumie zaledwie dwie 4 osobowe grupki. Czuli?my si? w ko?cu wolni! ?adnej cywilizacji. Wody do picia pod dostatkiem. Wsz?dzie ros?y grzyby o kapeluszach wielko?ci roz?o?onej d?oni. Mimo zachmurzenia widoki by?y niesamowite, cho? nie byli?my wcale na du?ej wysoko?ci, ok. 600 m n.p.m. Kiedy wychodzi?o S?o?ce, a my przedzierali?my si? przez bagniste ??ki poro?ni?te brzozami kar?owatymi, czu?em si? niczym na planie filmowym W?adcy Pier?cieni. W pewnym momencie zdecydowali?my si? zje?? na po?udnie nieoznaczonym szlakiem, ?eby dosta? si? do g?wnej drogi E8.Mieli?my oczywi?cie map? i kompas. U stp gry widzieli?my ju? miasto i zacz?li?my si? cieszy?. Jak si? jednak okaza?o nie by?o wcale tak ?atwo. Zbocze poro?ni?te by?o bardzo g?stym, niskim lasem brzozowym. Spuszczali?my si? po nich jak po linach, byle by dosta? si? na d?. Mniej wi?cej w po?owie drogi okaza?o si?, ?e jest tam kilkumetrowa pionowa ?ciana i nie mamy szans zej??. Byli?my wyko?czeni schodzeniem i cali mokrzy od rosy i wody z pod?o?a, ale musieli?my z powrotem si? wspi?? i obej?? ?cian? z prawej strony. Najpierw jednak musieli?my pokona? potok o wartkim nurcie, a nast?pnie wielkie rumowisko ska? i znowu przez las. W ko?cu szli?my p?ytkim strumieniem, bo las by? zbyt g?sty. Niczym w Amazonii! Po 3 godz, o godz 23 dotarli?my na d?. Nie musz? chyba przypomina? ?e mieli?my na sobie plecaki o masie 23 kg ka?dy. Rozbili?my namiot i poszli?my spa?. Nie mia?em nawet si?y ?eby co? zje??.

Nast?pnego dnia z?apali?my stopa do Heia. Jest tamatrakcyjnieturystycznie miejsce na postj dla wycieczek. Zaraz przy drodze rozstawione s? namioty Saamw (Lapo?czykw). Mo?na tam kupi? pami?tki z Laponii, sprbowa? zupy z renifera za 25 NOK, zakupi? kie?bas? z renifera lub z ?osia za 65 NOK. Mo?na p?aci? tak?e w euro.
Po krtkiej przerwie udali?my si? dalej. Nast?pnym stopem dotarli?my do Bjerkvik, a nast?pnie przejechali?my 3/4 Lofotw a? do Leknes w autokarze z mi?dzynarodow? m?odzie??. Jechali oni na co? w stylu szkolenia na przewodnikw. Dowiedzieli?my si?, ?e na Lofotach jest bardzo du?e zapotrzebowanie na pilotw/przewodnikw z j?zykiem niemieckim. Tego dnia zrobili?my 445 km i to by? zdecydowany rekord podczas tego wyjazdu.

Pogoda nie sprzyja?a, by?o pochmurno, wi?c postanowili?my opu?ci? Lofoty. ?eby jednak nie cofa? si? t? sam? drog? z?apali?my stopa do Moskenes. Stamt?d za? wzi?li?my prom do Bodo za 170 NOK, dzi?ki czemu zaoszcz?dzili?my jakie? 500 km drogi. Na promie poznali?my niesamowit? dziewczyn?, "Australijk? z Genewy", ktra bardzo du?o podr?uje po wszystkich kontynentach. Poleci?a nam, aby?my chc?c jecha? do Afryki wybrali Kamerun. Hmmm... Mo?e nie w przysz?ym roku, ale kiedy? na pewno tam zawitam. (Plan na nast?pne wakacje to Tajlandia, Laos, Kambod?a). T? noc sp?dzili?my razem z Australijk? graj?c w ko?ci i pij?c herbat?.

Nast?pnego dnia postanowili?my zobaczy? pi?kne, zachodnie wybrze?e. Dostali?my si? na drog? nr 17 i jechali?my na po?udnie. Wiedzieli?my ?e nie b?dzie tam du?ego ruchu i mo?e by? ci??ko z ?apaniem stopa, ale byli?my kilka dni do przodu, tak?e nie by?o obawy ?e si? sp?nimy na samolot 16.08. To by? dobry wybr. Pogoda dopisa?a. By?o s?onecznie, niebo prawie czyste, wi?c widoki mieli?my bajeczne. Z?apali?my 5 stopw i zrobili?my w sumie 116 km.
Kolejnego dnia nie by?o prawie ?adnego ruchu. Musieli?my wi?c wzi?? autobus (jedyny w ci?gu dnia), ktry zawiz? nas do Holand. By?a to ma?a miejscowo?? turystyczna, sk?d mo?na pop?yn?? ?odzi? pod j?zor lodowca Svartisen. Jest to drugi co do wielko?ci lodowiec Norwegii. J?zor, pod ktry si? dostali?my nazywa si? Engabreen i jest najni?ej na po?udnie po?o?onym j?zorem w P?nocnej Europie.
Mo?na doj?? prawie ?e pod sam j?zor, co zajmuje ok. 1,5 godz. Nie jest trudno, idzie si? p?askich ska?ach, s? ?a?cuchy. Na sam lodowiec mo?na wej?? tylko z przewodnikiem. Taka 4 godzinna impreza kosztuje 800 NOK (+120 NOK ?d? w dwie strony). Ma si? wtedy zapewniony tak?e sprz?t: liny, uprz??, raki itp.

My za? zostawili?my j?zor lodowca po naszej prawej stronie i zmierzali?my do kolejnej hytte. Mieli?my przed sob? jakie? 4-5 godz drogi od przystani. Na szcz??cie dla nas by? to naj?adniejszy dzie? od kilku tygodni. S?o?ce grza?o, wi?c byli?my ubrani w krtkie spodenki. Kilkaset metrw od lodowca! Kiedy S?o?ce chowa?o si? na moment za chmury i zawia? wiatr robi?o si? naprawd? przera?liwie zimno. Natomiast widoki bajeczne. Czu?em si? jak w wysokich grach, krajobraz i?cie alpejski. A byli?my na wysoko?ci zaledwie 840 m n. p. m. Musieli?my zatem pokona? ponad 800 m przewy?szenia, gdy? przysta? znajdowa?a si? na wysoko?ci zaledwie 30 m n.p.m.
Noc sp?dzili?my w hytte, podziwiaj?c pi?kny zachd w?rd o?nie?onych szczytw. Musieli?my roztopi? ?nieg, gdy? w pobli?u nie by?o nigdzie strumienia. Lodowiec znajdowa? si? zaledwie kilkadziesi?t metrw od domku. Nast?pnego dnia nie mieli?my tyle szcz??cia. By?a mg?a, tak ?e nie widzieli?my otaczaj?cych nas gr, ani lodowca. Dopiero b?d?c ju? pod j?zorem mg?a opad?a. Schodzi?o si? znacznie szybciej, ok. 2,5 godz. Ponownie skorzystali?my z ?odzi, gdy? innej opcji nie by?o. Kosztowa?o nas to 120 NOK.

W ci?gu kolejnego dnia przejechali?my zaledwie 10 km, 8 km przeszli?my na pieszo i wzi?li?my obowi?zkowy prom (10 min rejs), gdy? nie by?o mostu i wszystkie samochody musia?y z niego skorzysta?. Pisz? "wszystkie" ale p?yn??o z nami zaledwie 6 aut. Byli?my zmuszeni rozbi? si? w okolicy przystanku autobusowego, aby kolejnego dnia z?apa? autobus. Tak te? zrobili?my. Nast?pnie czeka? nas kolejny prom, tym razem d?u?szy odcinek do pokonania (godzinny rejs) za 50 NOK. Zosta?o nam 90 km do Mo i Rana, do E6. Wszystkie samochody jakie mogli?my tam spotka? musia?y skorzysta? z promu, wi?c nie by?o to ?atw? spraw?. Na szcz??cie jedno z ostatnich aut si? zatrzyma?o. By?a to Holenderska rodzina, ktra podwioz?a nas a? do Mo i Rana.

Byli?my ju? prawie bez pieni?dzy. Mieli?my po 1000 NOK, a zosta?o nam zaledwie po 50 NOK. Przypomnia?em sobie wtedy, jak przed wyjazdem kolega radzi? mi, ?ebym zbiera? w Norwegii plastikowe butelki i aluminiowe puszki, gdy? jest za nie kaucja. Faktycznie tak by?o. Za p?litorwe butelki po napojach typu coca-cola, pepsi, mirinda, woda, jakie? soki, za puszki po coli, piwie, energetykach, prawie za wszytko by?a kaucja "pant 1 Kr". Natomiast za niektre butelki po wodzie o pojemno?ci 0,7 l, 1,5 l po wodzie, coca-coli, napojach itp by?a kaucja 2,5 NOK. ?mieci tego typu mogli?my znale?? w rowach przy trasie, w koszach na ?mieci, szczeglnie przy boiskach gdzie pije si? du?o energetykw, przy szko?ach. Uzbierane butelki/puszki zanosi si? do sklepu. W ka?dym markecie jest automat, do ktrego wrzuca si? owe butelki/puszki, a automat zlicza ilo?? i wydaje paragon. Z paragonem za? idzie si? do kasy, gdzie otrzymuje si? gotwk? lub po prostu p?aci za zakupy. Warto rwnie? nadmieni?, ?e ceny w Norwegii wygl?daj? np tak: 20,40 NOK lub 5,60 NOK. Jest tam system zaokr?glania kwot sumy na paragonie. Tak wi?c w pierwszym wypadku zap?acimy 20 NOK, a w drugim - 6 NOK. Ta sama zasada obowi?zuje przy sprzedawaniu butelek, dlatego dobrze jest wrzuci? zawsze jedn? butelk? 1,5 l za 2,5 NOK. Wtedy suma zaokr?gli si? do pe?nej korony w gr?.
W sumie zarobili?my 520 NOK.

Przez ostatnie 5 dni mieli?my ci?gle s?oneczn? pogod?. Sp?dzili?my wi?c ten czas bardziej wypoczynkowo, rekreacyjnie. Rozbili?my namiot na pla?y w Mo i Rana, odwiedzili?my Mosjen. W Namsskogan trafili?my nad wyj?tkowo urocze miejsce nad rzek?, gdzie sp?dzili?my dwa dni zrywaj?c jagody i ciesz?c si? natur?. W Levanger odpoczywali?my na skwerze, zajadaj?c si? kupionymi krewetkami. ?y? nie umiera?! W Asen kierowca podwiz? nas jakie? 2 km od drogi nad pi?kne jezioro, gdzie by?o co? w rodzaju miejsca pla?owania dla lokalnych Norwegw. Ostatni? noc sp?dzili?my na lotnisku Trondheim, a dok?adnie w Vaernes (ok. 40 km na p?noc od Trondheim).

Musz? jeszcze wspomnie? par? s?w o Norwegach, gdy? z mojej obserwacji wynika, ?e jest to bardzo ?yczliwy nard. Kiedy zbli?amy si? do przej?cia dla pieszych, samochody ju? z daleka si? zatrzymuj? ?eby przepu?ci? pieszego. Rano ?apiemy stopa na przystanku autobusowym, a tu ni st?d, ni z ow?d przychodzi Norweg z dwoma kubkami, termosem i cz?stuje nas kaw?. Chwil? p?niej podchodzi inny Norweg i proponuje nam podwzk?. Jako ?e by? upalny dzie? kupi? nam po coca-coli. W innym miejscu, na stacji benzynowej zak?adam plecak, a pod nogami le?y mapa. Wtem podchodzi jaka? kobieta, schyla si? i podaje mi map?. Generalnie ludzie, z ktrymi mieli?my do czynienia byli naprawd? mili. Tak?e ?api?c stopa nie mieli?my ?adnych przykrych do?wiadcze?. No mo?e poza tym, ?e pewnego dnia przy g?wnej drodze nie mogli?my nic z?apa? przez prawie 3 godz! Ale za to jak ju? z?apali?my pokonywali?my zazwyczaj d?ugie dystanse, ok. 100 km. Najcz??ciej trzeba by?o czeka? jakie? kilkana?cie minut, ale zawsze co? si? w ko?cu zatrzyma?o. Przy tak niskim nat??eniu ruchu wydaje mi si?, ?e by?y to bardzo dobre wska?niki.

??cznie przejechali?my na stopa 1323 km. Kilka km przeszli?my na piechot?. 4 razy musieli?my wzi?? autobus, tak?e 4 razy przeprawiali?my si? promem. A ja 3 razy lecia?em samolotem. (Pozna?-Oslo Sandefjord Torp; Oslo Gardermoen-Tromso; Trondheim-Gda?sk). Uda?o mi si? zamkn?? mj bud?et na do??zadowalaj?cympoziomie jak na tak drogi kraj i tak wiele wra?e?, ktrych doznali?my.

Koszt: 1500 z? w tym 700 z? przeloty. + ubezpieczenie EURO 26

Bardzo gor?co polecam wszystkim odwiedzenie tego zachwycaj?cego kraju. Nie trzeba mie? bardzo zasobnego portfela, aby nacieszy? si? widokami wspania?ych gr, fjordw, jezior, lasw, nieskazitelnej natury. Trzeba tylko wiedzie? jak to zrobi?. Polecam :)

Kamil Pichlak

NORD NORGE